Przejdź do głównej zawartości

Skandal "Polaka bibliotek świata"

W niedzielę, 16 listopada 2025 roku, w Bibliotece Narodowej odbyła się uroczystość pt. "Polak na czele bibliotek świata" (LINK).

Tytułowym Polakiem jest dr Tomasz Makowski, Dyrektor Biblioteki Narodowej, który w ubiegłym roku został Przewodniczącym międzynarodowej Konferencji Dyrektorów Bibliotek Narodowych.

Nie każdy mógł uczestniczyć w tej uroczystości. To przede wszystkim dyrekcja decydowała kogo zaszczycić zaproszeniem.

Zabawa musiała być naprawdę przednia, bo z informacji udzielonych mi przez Bibliotekę Narodową wnioskuję, że pan dyrektor...

  • nie wie z kim się bawił,
  • nie wie kogo zaprosił,
  • nie wie ile umów zawarł, aby zorganizować tę imprezę.

O to wszystko pytałem we wniosku o udzielenie informacji publicznej z 21 listopada 2025 roku.

Niniejszy tekst jest o tym, czego się (nie) dowiedziałem.

I o tym, dlaczego ta sprawa to skandal.


Obraz wygenerowany przez Microsoft Designer

Na wstępie potrzebne jest jeszcze słowo wyjaśnienia. Pytałem Bibliotekę Narodową o uroczystość pt. "Polak na czele bibliotek świata", która odbyła się w niedzielę 16 listopada 2025 roku. Natomiast "Konferencja użytkowników Połączonych Katalogów oraz chętnych do przyłączenia" odbyła się 17 i 18 listopada 2025 roku, czyli w poniedziałek i wtorek bezpośrednio po ww. uroczystości (LINK). O tę konferencję w ogóle Biblioteki Narodowej nie pytałem. Były to dwa różne wydarzenia. Jednak Biblioteka Narodowa w swoich odpowiedziach nawiązuje także do ww. konferencji, dlatego uznałem, że należy się tu słowo wyjaśnienia.

Zapraszam do lektury.

Czego się dowiedziałem?

Zestawiam pytania i odpowiedzi w wybranej kolejności.

Pisma Dyrekcji BN podpisywała pani wicedyrektor dr Monika Mitera.

MKG
Kto był organizatorem ww. uroczystości?

Dyrekcja BN
Organizatorem uroczystości 16 listopada dla darczyńców i przyjaciół Biblioteki Narodowej oraz dyrektorów bibliotek polskich uczestniczących w „Konferencji użytkowników Połączonych Katalogów oraz chętnych do przyłączenia” była Biblioteka Narodowa.

MKG
Czy dostęp do udziału w ww. uroczystości był otwarty? Tj. czy każdy obywatel, który tego zechciał, mógł wziąć w niej udział, nawet bez indywidualnego zaproszenia? Jeśli tak, to czy taka informacja była publicznie ogłaszana przez Bibliotekę Narodową? Jeśli tak, to gdzie i kiedy?

Dyrekcja BN
Nie. Uroczystość 16 listopada była przeznaczona dla darczyńców i przyjaciół Biblioteki Narodowej oraz dyrektorów bibliotek polskich uczestniczących w „Konferencji użytkowników Połączonych Katalogów oraz chętnych do przyłączenia”.

MKG
Jakie były kryteria wyboru osób wytypowanych do tego, aby dostały zaproszenie na ww. uroczystość? Kto i w jaki sposób decydował o tym, kto zostanie zaproszony?

Dyrekcja BN
Zaproszeni zostali darczyńcy BN, osoby wspierające ją przy różnych aktywnościach oraz dyrektorzy bibliotek polskich uczestniczący w „Konferencji użytkowników Połączonych Katalogów oraz chętnych do przyłączenia”. / Decyzje podejmowała dyrekcja Biblioteki Narodowej oraz wytypowani pracownicy prowadzący współpracę zewnętrzną na podstawie analizy historii współpracy instytucji i osób z Biblioteką Narodową, biorąc pod uwagę dostępną powierzchnię przeznaczoną na spotkanie.

MKG
W których pomieszczeniach Biblioteki Narodowej odbyła się ww. uroczystość?

Dyrekcja BN
W czytelniach: Dolnej, Prasy oraz Nowości.

MKG
Ilu gości przybyło na ww. uroczystość?

Dyrekcja BN
Biblioteka Narodowa nie dysponuje taką informacją.

MKG
Proszę o dostarczenie listy gości, którzy wzięli udział w ww. uroczystości.

Dyrekcja BN
Biblioteka Narodowa nie dysponuje taką listą.

MKG
Ile osób zaprosił Dyrektor Biblioteki Narodowej lub Biblioteka Narodowa, na ww. uroczystość?

Dyrekcja BN
Nie można podać konkretnej liczby z powodu kilku źródeł zaproszeń.

Poza powyższymi pytaniami, zadałem jeszcze dwa, na które nie dostałem odpowiedzi.

Czego się nie dowiedziałem?

Co do poniższych dwóch informacji, o które wnioskowałem, to w obydwu przypadkach Dyrekcja BN stwierdziła, że są to informacje przetworzone i wezwała mnie do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego.

Nie zamieszczam tu pełnej treści wezwania, a tylko fragmenty dotyczące bezpośrednio treści pytań.

MKG
Ile umów cywilno-prawnych zawarła Biblioteka Narodowa w celu zorganizowania ww. uroczystości?

Dyrekcja BN
(...) informuję, że zapowiedź ponownego spotkania użytkowników połączonych katalogów wraz z warsztatami tematycznymi, planowanego na jesień 2025 r., została opublikowana przez Bibliotekę Narodową w dniu 29 czerwca 2025 r., [LINK] / Również w czerwcu 2025 r. Biblioteka Narodowa poinformowała o wyborze dyrektora Biblioteki Narodowej na przewodniczącego Konferencji Dyrektorów Bibliotek Narodowych (CDNL)
[LINK] / W związku z tym przygotowanie wnioskowanych informacji wymaga szczegółowej kwerendy dokumentacji dotyczącej umów cywilnoprawnych zawartych przez Bibliotekę Narodową za okres od lipca 2025 r. do listopada 2025 r. oraz identyfikacji wśród nich umów cywilnoprawnych zawartych przez Bibliotekę Narodową w celu zorganizowania wydarzenia, o którym mowa we wniosku. / Dokumentacja dotycząca umów cywilnoprawnych za okres od lipca 2025 r. do listopada 2025 r. obejmuje 32 segregatory (w tym 15 wypełnionych w 100%). Ustalenie, które ze znajdujących się w nich dokumentów dotyczą umów cywilnoprawnych zawartych przez Bibliotekę Narodową w celu zorganizowania wydarzenia, o którym mowa we wniosku, wymagałoby powierzenia tej pracy, w pełnym wymiarze czasu pracy, co najmniej jednemu pracownikowi na okres co najmniej 1 tygodnia. Biblioteka Narodowa nie jest urzędem administracji państwowej ani samorządowej i nie ma w swojej strukturze organizacyjnej wyodrębnionej komórki organizacyjnej ani wyodrębnionego samodzielnego stanowiska pracy, których jedynym lub podstawowym zadaniem byłoby udzielanie odpowiedzi na wnioski o udostępnienie informacji publicznej. Oznacza to konieczność zawieszenia, na czas przygotowania informacji dla Wnioskodawcy, wykonywania bieżących zadań Biblioteki Narodowej, przypisanych do stanowiska zajmowanego przez osobę przygotowującą informację dla Wnioskodawcy.

MKG
Proszę o dostarczenie listy osób zaproszonych na ww. uroczystość.

Dyrekcja BN
(...) informuję, że zgodnie z przepisem art. 5 ust. 2 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej. Ograniczenie to nie dotyczy infromacji o osobach pełniących funkcje publiczne, jeżeli infromacje mają związek z pełnieniem tych funkcji, oraz przypadku, gdy osoba fizyczna niepełniąca funkcji publicznej rezygnuje z przysługującego jej prawa. Z powyższego unormowania wynika, że obowiązek udzielenia informacji nie obejmuje informacji dotyczących osób pełniących funkcje publiczne, niemających związku z pełnieniem tych funkcji, a także informacji o osobach niepełniących funkcji publicznych, które nie zrezygnowały z przysługującego im prawa do prywatności. / Z powyższego wynika, że przed rozpoznaniem wniosku o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej osoby fizycznej podmiot zobowiązany do udzielenia informacji powinien wyjaśnić, czy osoba, której dotyczy informacja, pełni funkcje publiczne w rozumieniu art. 5 ust. 2 ustawy, oraz czy informacja ma związek z pełnieniem tych funkcji, jak również ustalić, czy osoby, które nie pełnią funkcji publicznych rezygnują z przysługującego im prawa do prywatności (wyrok NSA z dnia 4 lutego 2020 r., I OSK 2477/18). / Ustalenie i zweryfikowanie tych okoliczności wymaga podjęcia czynności organizacyjnych, technicznych i analitycznych, niemieszczących się w zwykłym toku działalności Biblioteki Narodowej, dotyczących wielu osób. Efektem tych czynności byłaby informacja nieistniejąca obecnie w treści i w postaci, w jakich Wnioskodawca wnosi o jej udostępnienie, przygotowana specjalnie dla Wnioskodawcy.

Polak bibliotek świata po trzykroć w sądzie

W odpowiedzi na wezwanie zakwestionowałem, że wnioskowane informacje są przetworzone i napisałem m.in. te słowa, aby uzasadnić szczególną istotność dla interesu publicznego:

Uroczystość miała charakter wręcz międzynarodowy i stanowiła uhonorowanie naszego rodaka. Wiedza o niej jest ważna dla interesu publicznego, aby każdy mógł wyrobić sobie opinie, czy ta uroczystość była uzasadniona, czy miała podstawę prawną, czy wydatki na nią były uzasadnione i czy równo traktowano obywateli.

Poza tym, Dyrekcja BN przesunęła termin odpowiedzi na ww. pytania maksymalnie jak mogła (zgodnie z prawem), czyli do 21 stycznia 2026 roku. Napisała, że robi to...

(...) z powodu innych toczących się spraw związanych z udostępnianiem informacji publicznej przez Dyrektora Biblioteki Narodowej oraz ze względu na potrzebę zapewnienia normalnego toku wykonywania zadań ustawowych i statutowych Biblioteki Narodowej jako podmiotu zobowiązanego w związku z zakończeniem roku (...)

Takie uzasadnienie uznałem za niewystarczające, dlatego złożyłem skargę na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA). M.in. zakwestionowałem też wiarygodność odpowiedzi Dyrekcji BN o tym, że nie mają ani informacji o liczbie przybyłych gości, ani ich listy

Dzięki tej skardze, Dyrekcja BN jednak sformułowała odpowiedzi wcześniej. Mianowicie, sformułowała decyzję odmowną wobec pytania o liczbę zawartych umów, a w odrębnym piśmie napisała, że informacja o osobach zaproszonych na ww. uroczystość nie podlega udostępnieniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Złożyłem skargę na decyzję odmowną, zaś kwestia pytania o listę gości będzie - jak wierzę - rozpatrzona w ramach ww. skargi na bezczynność.

Uzasadnieniem odmowy było m.in. to, że umowy są rozproszone w 32 segregatorach stanowiących ok. 1,5 metra bieżącego dokumentacji i znalezienie ich wymagałoby dużo pracy.

Jestem zdania, że nieefektywna organizacja dokumentacji nie może być powodem odmowy udzielenia informacji publicznej. Czy gdyby Biblioteka Narodowa przechowywała umowy w workach albo luzem na stertach w magazynach, to miałoby to być uzasadnienie do odmowy?

Na szczęście, były już prawomocne wyroki, które sądy uzasadniały w ten sposób (sygn. akt II SA/Po 1111/14, II SA/Ol 1062/16):

(...) czasochłonność oraz trudności organizacyjno-techniczne, jakie wiążą się z przygotowaniem informacji publicznej, nie mogą zwalniać zobowiązanego podmiotu z obowiązku udostępnienia informacji publicznej (...)

Wierzę więc, że wygram.

Nie czekając na rozstrzygnięcie, zawnioskowałem do Biblioteki Narodowej o możliwość wglądu do tych 32 segregatorów, w których mają być umowy zawarte w związku z organizacją ww. uroczystości. Nie udostępniono mi ich. Dziś złożyłem więc drugą skargę na bezczynność.

Wszystkich tych rozstrzygnięć spodziewam się za kilka miesięcy.

No właśnie... Kilka miesięcy! I tu jest problem.

Mamy prawo do informacji aktualnych

Art. 3 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej brzmi:

Prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do niezwłocznego uzyskania informacji publicznej zawierającej aktualną wiedzę o sprawach publicznych.

Uroczystość miała miejsce 16 listopada 2025 roku. Wniosek z pytaniami złożyłem zaledwie kilka dni później, 21 listopada. Dziś jest 18 stycznia 2026 roku i sprawy w sądzie są nierozstrzygnięte. Do ich rozstrzygnięcia, w Bibliotece Narodowej może dojść do szeregu kolejnych imprez, np. związanych ze spotkaniami Krajowej Rady Bibliotecznej (miałem okazję na taką się natknąć: LINK).

Jak wygram w WSA, to przecież Dyrekcja BN może odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), co przedłuży sprawę o ok. pół roku lub nawet rok.

Sprawa uroczystości "Polak na czele bibliotek świata" traci więc na aktualności.

Moje prawo do informacji jest więc naruszone - i to w sposób systemowy. Sądy administracyjne niestety nie są zdolne o ww. prawo zadbać, a skłonność do karania grzywną mają niewielką.

Na szczęście, w ustawie o dostępie do informacji publicznej jest przepis karny. Art. 23 brzmi następująco:

Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Można więc liczyć na organy ścigania.

Jeśli zaś organy ścigania odmówią, to pozostaje mi przedstawić sprawę Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Marta Cienkowska pracowała w niedzielę

O uroczystość "Polak na czele bibliotek świata" pytałem również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na wiele pytań uchyliło się od odpowiedzi dlatego złożyłem również skargę na bezczynność.

Natomiast dowiedziałem się, że pani Marta Cienkowska (obecnie pełniąca stanowisko Ministra Kultury) dostała zaproszenie na tę uroczystość, ale się na niej nie pojawiła.

Zapytałem więc, co robiła w niedzielę, 16 listopada 2025 roku.

Oto odpowiedź z Ministerstwa:

W odpowiedzi na Pana wniosek o udostępnienie informacji publicznej z dn. 24 grudnia 2025 r. zawierający żądanie udostępnienia informacji o tym jakie działania służbowe i publiczne podejmowała Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska 16 listopada 2025 r., uprzejmie informujemy, że w dostępnym kalendarzu Pani Minister we wskazanym dniu brak jest służbowych aktywności w postaci uczestnictwa w wydarzeniach publicznych. W wewnętrznym systemie zarządzania dokumentacją MKiDN odnotowana jest natomiast aktywność Pani Minister w zakresie dekretacji pism 16 listopada 2025 r. w godzinach południowych.

Odpowiedź podpisała pani Izabela Jaworska, Radca ds. Informacji Publicznej.

Dlaczego ta impreza to skandal?

Jest cały szereg powodów. Podzieliłem je na trzy grupy.

1. Ochrona zbiorów i bezpieczeństwo uczestników

Celem biblioteki jest przede wszystkim udostępnianie zbiorów czytelnikom. A także ochrona tych zbiorów, aby mogły być udostępniane jak najdłużej.

Czy organizowanie tam imprezy na cześć dyrektora jest na miejscu? I to imprezy zamkniętej, jedynie dla wybranego grona osób? I w dodatku w czytelniach?

Uważam, że nie do tego służą czytelnie i nie do tego służy cały budynek Biblioteki Narodowej.

W niedzielę zbiory nie są udostępniane, zatem w ten dzień rola biblioteki ograniczać się powinna przede wszystkim do ochrony zbiorów. Czy chroniono je należycie?

Bardzo dziwi mnie, że uroczystość odbyła się w czytelniach, a nie w Audytorium im. Stefana Dembego. I to odbyła się nawet w Czytelni Dolnej, do której, aby wejść, czytelnik powinien mieć ważną kartę czytelnika i włożyć ją do czytnika, aby otworzyła się bramka.

Czy wszyscy goście mieli ważne karty czytelnika? Czy na czas uroczystości książki wyniesiono, czy goście bawili się wśród książek na półkach?

No i jak to jest możliwe, że Biblioteka Narodowa w ogóle nie posiada listy przybyłych gości? Czy to nie jest jeden z podstawowych wymogów bezpieczeństwa przy organizacji tego typu imprez? Ba, Biblioteka Narodowa nie dysponuje od ręki nawet listą zaproszonych gości, bo uznała ją za informację przetworzoną.

Czy to jest właściwa organizacja uroczystości, że instytucja nie ma wiedzy, ani o zaproszonych gościach, ani o przybyłych?

Mam wątpliwości.

Moja obywatelska kontrola powinna na tym etapie się zakończyć, a dalszą kontrolę powinno przeprowadzić Ministerstwo Kultury albo i inne służby.

Bo sytuacja jest nieakceptowalna.

2. Nierówne traktowanie obywateli

Art. 32 ust. 1 Konstytucji RP brzmi:

Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

Uroczystość miała miejsce dlatego, bo dr Tomasz Makowski został Przewodniczącym międzynarodowej Konferencji Dyrektorów Bibliotek Narodowych. Gdyby nie był Dyrektorem Biblioteki Narodowej, gdyby nie piastował tego stanowiska publicznego, to nie mógłby zostać Przewodniczącym tej Konferencji. Wydarzenie miało więc - ze wszech miar - charakter publiczny i państwowy.

Dlaczego obywatele nie mogli w nim uczestniczyć? Dlaczego nie było transmitowane? Dlaczego dostęp na uroczystość miała wyłącznie uprzywilejowana grupa osób?

Na jakiej podstawie prawnej ta uroczystość w ogóle się odbyła?

3. Uchylanie się od udzielenia informacji publicznej

Nie znamy listy zaproszonych gości, ani listy uczestników.

Nie wiemy nawet ile umów zawarła Biblioteka Narodowa, aby tę uroczystość zorganizować.

Skoro nie możemy dowiedzieć się ile Biblioteka Narodowa zawarła umów, to tym bardziej, nie możemy dowiedzieć się ile środków publicznych wydano i na co.

Wszystkie pytania, jakie dotychczas zadałem Bibliotece Narodowej w sprawie tej uroczystości, wymieniłem powyżej. Proszę zauważyć, że w ogóle nie pytałem o to, jakie umowy zawarto i z kim. Pytałem wyłącznie o samą liczbę tych umów.

I dowiedziałem się, że uzyskanie tej informacji przekracza możliwości organizacyjne Biblioteki Narodowej.

To nie jest wiarygodne.

To ważne, że Polak jest na czele bibliotek świata

Uważam, że to naprawdę ważne, że Polak jest na czele międzynarodowej organizacji zrzeszającej dyrektorów Bibliotek Narodowych. Uważam też, że w mediach stanowczo za mało o tym powiedziano. Zauważyłem jeden, może dwa wywiady z dr. Tomaszem Makowskim. Dlaczego nie zaproszono do rozmów ekspertów od historii bibliotek, którzy powiedzieliby jakie to ważne i jakie symboliczne wobec tragicznych dziejów polskiego bibliotekarstwa? Takie wydarzenie, to świetna okazja, aby więcej mówić o bibliotekach w ogóle.

Naprawdę tak uważam.

Gdybym nie wiedział o panu dr. Tomaszu Makowskim tego wszystkiego, czego dowiedziałem się o nim w ciągu ostatnich 2 czy 3 lat, to bardzo bym ubolewał nad tym, że zainteresowanie tym wydarzeniem w mediach jest takie znikome. Ubolewałbym również nad nieobecnością pani Marty Cienkowskiej. Tej Marty Cienkowskiej, która wsiadła na pokład Pociągu Wypełnionego Muzyką, a na uroczystość "Polak na czele bibliotek świata" nie przybyła.

Bardzo bym ubolewał.

Ale nie ubolewam.

Bo na szczęście jednak mam tę wiedzę o panu dr. Tomaszu Makowskim z ostatnich lat.

Dobrze się stało, że w mediach sprawa przeszła bez większego echa. Istne to szczęście w nieszczęściu.

Mniejszy to wstyd dla Polski.

Komentarze

Popularne wpisy

Skandal większy niż kradzież w BUW-ie, czyli brak nadzoru nad archiwami kościelnymi

Zakazane listy Jana Pawła II - skandal w Bibliotece Narodowej w Warszawie

Kogo straszy Jan Zamoyski?

Czy Polska ma legalnego dyrektora Biblioteki Narodowej?