Z okazji Dnia Bibliotekarza, życzę bibliotekarzom, aby potrafili odróżniać dobro od zła. Życzę, aby przypomnieli sobie najbardziej podstawowe zasady etyki zawodowej, jak np. to, że celem ich pracy jest udostępnianie materiałów bibliotecznych czytelnikom. Życzę tego, bo współczesne elity środowiska bibliotekarskiego w Polsce zapomniały o tych fundamentalnych zasadach. Można być wyszkolonym, kompetentnym, można znać najnowocześniejsze oprogramowanie biblioteczne, można znać wszelkie tajniki katalogowania jak własną kieszeń, można być na bieżąco z wszelkimi nowinkami branżowymi... Można nawet dostawać medale, nagrody, wyróżnienia i tytuły Bibliotekarza Roku, a jednocześnie można nie odróżniać dobra od zła i być obojętnym na rażące naruszanie fundamentów etosu bibliotekarskiego. Czy wówczas praca bibliotekarza ma w ogóle sens? Dwa lata temu i rok temu, moje teksty na Dzień Bibliotekarza były zupełnie inne. Dlaczego dziś piszę w taki sposób? Dlatego, bo przekonałem się, że zarząd Stowarzysz...
Orędownik swobodnego dostępu do dóbr kultury