Przejdź do głównej zawartości

Ile lat ma Biblioteka Narodowa?

Pierwsze zdanie pierwszego artykułu Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 lutego 1928 r. O Bibljotece Narodowej brzmi:

Ustanawia się Bibljotekę Narodową z siedzibą w Warszawie.

1 marca 1928 roku to data wejścia w życie ww. Rozporządzenia.

Zatem w marcu 2026 roku minie 98 lat od tej daty.

Gdyby chodziło mi tylko o odpowiedź na pytanie zawarte w tytule, to mógłbym na tym zakończyć ten tekst na blogu.

Ale chodzi o coś jeszcze.

Mianowicie, o sprzeciwienie się dezinformacji, którą rozpowszechnia...
sam Dyrektor Biblioteki Narodowej!

Dyrektor, który z wykształcenia jest historykiem i ma doktorat.

Niniejszy tekst jest wyrazem mojego protestu przeciw zniekształcaniu historii oraz wyrazem tego, co mogłem zrobić, aby - jeśli nie zapobiec dalszej dezinformacji - to przynajmniej ją ograniczyć.

Obraz wygenerowany przez Microsoft Designer

Zapraszam do lektury.

Narracja Tomasza Makowskiego

Niedawno, w nagraniu dla Fundacji Powszechnego Czytania, opublikowanym 11 grudnia 2025 r., Dyrektor Biblioteki Narodowej, dr Tomasz Makowski, wypowiedział takie oto słowa (LINK):

Biblioteka Narodowa od prawie 300 lat jest centralną biblioteką państwa

Na filmie pt. Biblioteka Narodowa. Wszechświat pamięci i znaków opublikowanym przez Bibliotekę Narodową (BN) dnia 19 listopada 2025 roku w serwisie YouTube, na ostatnich kadrach widzimy jej logo współtworzące hasło:

BIBLIOTEKA NARODOWA
WSZECHŚWIAT PAMIĘCI I ZNAKÓW
OD 1747 NA ZAWSZE

A oto, co pan Makowski powiedział w wywiadzie z 2023 roku (LINK, od ok. 19:45):

Biblioteka Narodowa została otwarta 276 lat temu. Biblioteka Uniwersytecka trochę krócej, bo ponad 200 lat temu.

Wywiad dotyczył kradzieży w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie (BUW).

W 2022 roku w Bibliotece Narodowej (BN) uroczyście obchodzono 275 lat od jej otwarcia. Obecny tam był m.in. ówczesny Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, prof. Piotr Gliński. Dyrektor Tomasz Makowski powiedział tam, że BN była dwa razy zamykana i trzy razy otwierana (LINK, od ok. 56:26).

Z kolei, w 2018 roku, obchodzono 90. rocznicę reaktywowania Biblioteki Narodowej. Wtedy także obecny był prof. Piotr Gliński, a także Prezydent RP Andrzej Duda wraz z Pierwszą Damą, Agatą Kornhauser-Dudą.

Rozporządzenie ustanawiające Bibliotekę Narodową, które przywołałem na początku tekstu, zostało wtedy nazwane reaktywacją Biblioteki Narodowej.

Uroczystość z okazji 90. rocznicy podpisania przez Prezydenta Ignacego Mościckiego rozporządzenia o reaktywowaniu Biblioteki Narodowej odbyła się w poniedziałek, 26 lutego w Pałacu Rzeczypospolitej.

Kluczowy jest ten akapit.

Biblioteka Narodowa jest jedną z najstarszych instytucji kultury w Polsce i jedną z pierwszych bibliotek narodowych w Europie. Została otwarta w Warszawie w roku 1747 z inicjatywy braci Andrzeja i Józefa Załuskich. Po śmierci fundatorów przeszła pod opiekę państwa jako Biblioteka Rzeczypospolitej. W 1780 roku Sejm przyznał jej prawo egzemplarza obowiązkowego wszystkich publikacji z terenu Polski. Była jedną z największych bibliotek Europy w XVIII wieku. Niestety w wyniku rozbiorów została zamknięta i wywieziona do Petersburga na rozkaz Katarzyny II. Po odzyskaniu niepodległości Biblioteka Narodowa została ponownie powołana przed 90 laty przez Ignacego Mościckiego, Prezydenta RP rozporządzeniem z dnia 24 lutego 1928 roku.

Takie informacje podano nie tylko na stronie Biblioteki Narodowej, ale też w Serwisie Rzeczypospolitej Polskiej GOV.PL (LINK).

Wygląda na to, że pan Tomasz Makowski uważa rok 1747 za początek Biblioteki Narodowej i utożsamia ją z - nieistniejącą już - Biblioteką Załuskich.

Czy ma rację?

Dwugłos Biblioteki Narodowej

Przypuszczałem, że jeśli ktoś - czy to instytucja, czy osoba - prowadzi stronę internetową i zamieszcza teksty w co najmniej dwóch językach, to...
treść tekstów powinna być taka sama.

Toteż zaskoczyła mnie strona z historią Biblioteki Narodowej.

Proszę sobie porównać wersję polską i angielską.

(z WebArchive.org, stan z 16 października 2025 roku).

(z WebArchive.org, stan z 10 października 2025 roku).

W wersji polskiej, narracja o utożsamianiu Biblioteki Załuskich z Biblioteką Narodową, jest nieobecna. Tekst zaczyna się następującymi słowami:

Jeszcze przed formalnym powołaniem do życia Biblioteki Narodowej (24 lutego 1928 roku) z inicjatywy Stefana Dembego, naczelnika Wydziału Bibliotek w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, rozpoczęto gromadzenie dla niej rękopisów. Od 1923 roku do 1934 roku powracały do kraju rękopisy dawnych polskich bibliotek z XVIII i XIX wieku, (...)

W wersji polskiej mamy dostępną bibliografię. Wiemy na czym opiera się ten tekst i możemy podjąć się weryfikacji tych źródeł.

Nie podano autorów, ale ta wersja jest bardzo podobna do tego, co napisano w trzecim wydaniu przewodnika Zbiory rękopisów w bibliotekach i muzeach w Polsce wydanym przez Bibliotekę Narodową w 2014 roku (s. 350-352). Jak wynika ze s. 389 (LINK), autorem całego opracowania w pierwszym wydaniu jest Bogumił Stanisław Kupść (1916-1985), a uzupełnienia i poprawki w ostatnim wydaniu wykonała Maria Wrede. Oboje byli kierownikami Zakładu Rękopisów w Bibliotece Narodowej.

A co z wersją angielską? Nie mamy w niej nie tylko nazwisk autorów, ale brak też podstawy źródłowej. Zaś treść jest zupełnie inna niż w wersji polskiej. Jest tu ta współczesna narracja o utożsamianiu Biblioteki Załuskich z obecną Biblioteką Narodową. Bez źródeł, nie jesteśmy w stanie tej wersji zweryfikować.

Podałem wyżej linki do serwisu WebArchive.org, bo obawiam się, że po publikacji niniejszego tekstu na blogu, zawartość pod aktualnym linkiem do wersji polskiej może wkrótce ulec zmianie. Być może, do wersji angielskiej też.

Jak co do czego, to BN powołano w 1928 roku

W jednej z toczących się spraw przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie (sygn. II SA/Wa 1314/25), między mną a Dyrekcją BN, Dyrekcja BN wniosła do sądu pismo datowane na 23 lipca 2025 roku, w którym stwierdziła, że Biblioteka Narodowa zaczęła działalność od 1928 roku. Oto cytat:

Skarżący nie wskazał, jakiego okresu dotyczą pytania oznaczone numerami 1, 3 i 4, należy zatem przyjąć, że dotyczą całego okresu działalności Biblioteki Narodowej, tj. od jej powołania w 1928 r. mocą rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 lutego 1928 r. o Bibljotece Narodowej (Dz. U. Nr 21, poz. 183 z późn. zm.).

Dyrekcja BN wskazała dokładnie to Rozporządzenie, na które powołałem się na samym początku niniejszego tekstu.

Teza: dwa źródła nieporozumień

Stawiam tezę, że narracja Tomasza Makowskiego polega przede wszystkim na dwóch nadmiernych uproszczeniach.

Po pierwsze, na zatarciu różnicy między ideą biblioteki narodowej, a nazwą własną współcześnie przez niego kierowanej biblioteki: "Biblioteka Narodowa".

Po drugie, na utożsamianiu współczesnej Biblioteki Narodowej z historyczną Biblioteką Załuskich.

W konsekwencji tych dwóch uproszczeń, pan Makowski może formułować też inne kontrowersyjne twierdzenia, np. takie, że ustanowienie Biblioteki Narodowej w 1928 roku było jej reaktywacją, pomimo, że w Rozporządzeniu ją ustanawiającym nie ma ani słowa ani o Bibliotece Załuskich, ani o żadnej reaktywacji.

Dlaczego stawiam taką tezę?

Ponieważ narracja polegająca na utożsamianiu Biblioteki Załuskich z obecną Biblioteką Narodową jest zjawiskiem zupełnie nowym, obecnym od ok. 10 lat. Nie znalazłem w literaturze dotyczącej bibliotek - opublikowanej przed 2018 rokiem - aby ktokolwiek podzielał taki pogląd pana Tomasza Makowskiego.

Mój przegląd literatury na potrzeby niniejszego tekstu nie był oczywiście zupełny. Był jednak wystarczający, bo dotyczy ważnych nazwisk w środowisku bibliotekarskim.

W dalszej części tekstu uzasadnię swoją tezę.

Idea "biblioteki narodowej"

W 1948 roku wydano "Przegląd Biblioteczny" poświęcony 200. rocznicy otwarcia Biblioteki Załuskich. Jest tam interesujący tekst dyrektora Centralnej Biblioteki Wojskowej i uczestnika odbudowy Biblioteki Narodowej po II wojnie światowej, Mariana Łodyńskiego (1884-1972), pt. Zagadnienie "Biblioteki Narodowej" w Polsce i za granicą (s. 22-39).

Autor omawia różnice między dwiema ideami: biblioteki państwowej oraz biblioteki narodowej.

Według niego, biblioteki państwowe powstawały po to, aby, jako instytucje państwowe, reprezentowały i symbolizowały przekształcenia polityczne, jakim państwo, jako takie, uległo, a także, aby podkreślić doniosłość spraw bibliotecznych w ramach polityki kulturalnej danego państwa.

Z kolei, biblioteki narodowe, były wyrazem coraz więcej uświadomionej odrębności narodowo-kulturalnej i powstawały z woli do gromadzenia dorobku piśmienniczego danych narodów. Autor stwierdza, że ten nurt szczególnie wystąpił po I wojnie światowej i szereg państw narodowych, aby podkreślić swoją suwerenność, tworzyło "Biblioteki Narodowe" (czy zmieniało nazwy istniejących bibliotek na narodowe).

U nas, w Polsce, Biblioteka Załuskich, która funkcjonowała pod nazwą "Biblioteki Publicznej", następnie została przekształcona na "Bibliotekę Rzeczypospolitej Załuskich zwaną". Pod taką nazwą była biblioteką państwową.

Nie znalazłem w ww. tekście wprost stwierdzenia, aby Biblioteka Załuskich była jednocześnie biblioteką narodową. Autor zdaje się podkreślać jej państwowy charakter, a wcześniej publiczny, ale nie narodowy w podanym przez niego rozumieniu.

"Biblioteka Rzeczypospolitej Załuskich zwaną" przestała istnieć wraz z końcem istnienia niepodległej Polski. Marian Łodyński napisał (s. 29):

(...) Dziwnym zbiegiem okoliczności los, który obalił Państwo, uderzył bezpośrednio i w tę bibliotekę, nie tylko niszcząc warunki jej dalszej egzystencji, ale wprost unicestwiając ją jako instytucję. / Polityczna tragedia Państwa Polskiego, pogłębiona przez zniszczenie kulturalnych zabytków Narodu a wśród nich szczególnej wagi księgozbioru Załuskich - zdawała się równać nie tylko politycznej, ale i kulturalnej zagładzie narodu.

Autor wskazuje, że po III rozbiorze Polski, było szereg inicjatyw budowania biblioteki narodowej.

Hasła gromadzenia i odbudowy dóbr kulturalnych, głoszone przez Czackiego i Staszica, nie długo czekały na realizację rzuconych myśli. / Najpierw przemówiły Puławy, potem Krzemieniec, potem wystąpiły wysiłki ministra Łubieńskiego i ministra St. K. Potockiego, potem nowoczesne projekty Lindego, potem dzieła fundacyjne Ossolińskiego, Działyńskiego i Raczyńskiego. / Każde z tych imion - to synonim nowopowstałej biblioteki i to "biblioteki narodowej". (...) Każda więc z owoczesnych polskich "Bibliotek Narodowych" - to nie tylko instytucja zbiorcza dla zabytków piśmiennictwa polskiego, to nie tylko warsztat naukowy dla polskiej twórczości, ale i symbol państwowej odrębności kulturalnej.

Dalej Marian Łodyński podaje przykłady na to, że poszczególne biblioteki zbierały materiały dla przyszłej "Biblioteki Narodowej", same miały aspiracje się nią stać lub nawet tak były określane.

Np. autor twierdzi, że Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie w latach 1820-1831 - pomimo, że żaden akt państwowy tak jej nie określał - była nazywana "Biblioteką Narodową" i używała pieczęci z taką nazwą (s. 32).

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, idea pierwszej polskiej "Biblioteki Narodowej" mogła się ucieleśnić. I tak, instytucja ustanowiona w 1928 roku, nosząca nazwę własną "Biblioteka Narodowa", była jednocześnie biblioteką państwową i biblioteką narodową, w rozumieniu podanym przez Mariana Łodyńskiego.

Autor kończy swój artykuł następującymi słowami:

Obecna też Biblioteka Narodowa jest nie tylko materiałowo ale także ideowo i charakterem ujęcia zadań - spadkobierczynią owej z XVIII w.: „ Biblioteki Rzplitej im. Załuskich " i jako taka jest symbolem politycznej suwerenności i kulturalnej odrębności Państwa Polskiego.

Takie postawienie sprawy - i w kontekście całej treści ww. artykułu -  jest zrozumiałe.

Natomiast spadkobierca to nie jest spadkodawca. Potomek to nie przodek. Obecna Biblioteka Narodowa to nie jest dawna Biblioteka Załuskich. A dr Tomasz Makowski to nie jest ani Andrzej Stanisław Załuski (1695-1758), ani Józef Andrzej Załuski (1702-1774).

Przegląd literatury fachowej

Artykuł Mariana Łodyńskiego pomaga zrozumieć pojęcia i kontekst historyczny. Nie ograniczyłem się jednak tylko do niego. Sięgnąłem do tekstów z przestrzeni wielu lat (1921, 1948, 1972, 2004, 2014), aby przekonać się, czy gdziekolwiek znajdę przesłanki za tym, że w literaturze fachowej ktokolwiek podzielał narrację pana Tomasza Makowskiego.

Nie znalazłem jej w przewodniku z 2014 roku pt. Zbiory rękopisów w bibliotekach i muzeach w Polsce, na który już powoływałem wyżej. Na s. 352, gdzie opisano pokrótce historię Biblioteki Załuskich, potraktowano ją jako bibliotekę odrębną od współczesnej Biblioteki Narodowej, nie wspominając o żadnej instytucjonalnej kontynuacji ani reaktywacji.

Owej kontrowersyjnej narracji nie znalazłem również w twórczości Michała Jagiełły (1941-2016), czyli poprzedniego Dyrektora Biblioteki Narodowej.

W 2004 roku - czyli kiedy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej - opublikował on artykuł pt. Biblioteka Narodowa, czyli polskość w Europie w czasopiśmie "Bibliotekarz" (2004, nr 7-8, s. 10 - 13, LINK). Zaś rok wcześniej opublikował tekst pt. Biblioteka Narodowa, czyli dom otwartej polskości (Nauka o książce, bibliotece i informacji we współczesnym świecie, red. Marianna Banacka, Warszawa 2003, s. 21 - 30, LINK).

W Słowniku Pracowników Książki Polskiej z 1972 roku, z haseł poświęconych Załuskim, również nie wynika, aby Biblioteka Narodowa była bezpośrednią kontynuatorką Biblioteki Załuskich. Autorka, Krystyna Muszyńska (1923-1994), napisała następująco (s. 1006, szp. 1):

Pod koniec swego istnienia B-ka przyjęła nazwę: B-ka Rzplitej - Załuskich zwana. W 1795 na rozkaz carowej Katarzny II wywieziono zbiory do Petersburga, skąd powróciły po I wojnie świat. i zostały umieszczone w B-ce Nar. w Warszawie; w 1944 w ogromnej większości uległy zniszczeniu.

Zaś w biogramie Stefana Dembego (1862-1939), pierwszego Dyrektora Biblioteki Narodowej, gdzie jest mowa o tym jak tworzył tę bibliotekę, nie znajduję ani słowa o Bibliotece Załuskich (autorką biogramu jest Maria Brykalska, s. 167 - 168).

W ww. "Przeglądzie Bibliotecznym" z 1948 roku jest też tekst odczytu pracownika Biblioteki Narodowej, Piotra Bańkowskiego (1885-1976) pt. Józef Andrzej Załuski i jego dzieło (w dwóchsetletnią rocznicę otwarcia Biblioteki Załuskich w Warszawie). Autor zdecydowanie idealizuje postać Józefa Andrzeja Załuskiego. Jednak nigdzie nie znalazłe w tym tekście niczego, co mogłoby stanowić przesłankę, że autor uważał ówczesną mu Bibliotekę Narodową za instytucjonalną kontynuatorkę Biblioteki Załuskich.

Warto dodać, że - wspomniany już - Stefan Demby (1862-1939), na łamach "Kuriera Warszawskiego" w 1921 roku (nr 81, wyd. wieczorne, s. 3-4, LINK) nawoływał, aby rada miejska stolicy uchwaliła ofiarowanie placu pod przyszłą Bibljotekę narodową. Pisał o nowej bibliotece, która powinna powstać na wzór angielskiego British Museum lub francuskiej Bibliothéque Nationale i uczcić uchwalenie Konstytucji w 1921 roku. O Bibliotece Załuskich wspomniał tylko tyle, że ta nowa Biblioteka Narodowa powinna przejąć jej zbiory. I nie tylko jej.

Podsumowując, sięgnąłem do szeregu tekstów i w żadnym nie znalazłem twierdzeń o tym, że współczesna Biblioteka Narodowa jest bezpośrednią kontynuatorką Biblioteki Załuskich. Biblioteka Załuskich już nie istnieje, przeszła do historii i tak opisywana jest w literaturze.

Lecz to nie znaczy, że jej historia jest zapomniana oraz że nie inspirowała i nie może inspirować do dziś. Może. I najwyraźniej, niektórych inspiruje za bardzo.

Od kiedy BN jest centralną biblioteką państwa?

Przypominam, że w nagraniu dla Fundacji Powszechnego Czytania, opublikowanym 11 grudnia 2025 r. na Facebooku, dr Tomasz Makowski, powiedział, że:

Biblioteka Narodowa od prawie 300 lat jest centralną biblioteką państwa

Marian Łodyński napisał w swoim tekście, że (s. 39):

(...) ogłoszony później Statut z r. 1938 nadał tej Bibliotece przez zasięg wskazanych zadań charakter "Centralnej Biblioteki Państwowej".

Statut ten nadano w Rozporządzeniu Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z dnia 31 stycznia 1938 r. (Nr IV N-3930/37) w sprawie statutu Biblioteki Narodowej Józefa Piłsudskiego w Warszawie ("Przegląd Biblioteczny", r. XII, z. 2, kwiecień-czerwiec 1938, od s. 123, LINK [46]). (Imię Józefa Piłsudskiego dodano w 1935 roku, LINK).

Nie znajduję tam stwierdzenia o "centralnej bibliotece państwa".

Pierwszym aktem prawnym, w jakim je znajduję, jest Ustawa z dnia 9 kwietnia 1968 r. o bibliotekach (LINK). Art. 18 ust. 1 brzmi:

Biblioteka Narodowa jest centralną biblioteką Państwa.

Ta ustawa weszła w życie 17 lipca 1968 roku.

Na marginesie...

Na marginesie zawartych tu rozważań, chcę dodać, że według Jana Ciechorskiego, autora komentarza do ustawy o bibliotekach, Bibliotekę Narodową utworzono w 1926 roku, a zaczęła działalność od 1930 roku (J. Ciechorski, Ustawa o bibliotekach. Komentarz, Warszawa 2012, s. 83). W publikacji brak wskazania źródeł tych informacji.

W ww. przewodniku z 2014 roku napisano, że gromadzenie rękopisów dla Biblioteki Narodowej zaczęło się jeszcze przed jej formalnym powołaniem.

Zapewne, można zaproponować różne daty jako początek Biblioteki Narodowej i podać różne argumenty. Ja proponuję 1 marca 1928 roku, bo jest to data wejścia w życie ww. Rozporządzenia ustanawiającego Bibliotekę Narodową

Natomiast - w kontekście niniejszego tekstu na blogu - najistotniejsze jest to, że - w literaturze fachowej - daty początku Biblioteki Narodowej oscylują wokół roku 1928, a nie 1747.

Polityka historyczna Tomasza Makowskiego

Zachęcam do przeczytania przedmowy w ilustrowanym albumie z 2024 roku opracowanym przez dr. Tomasza Makowskiego we współpracy z Patrykiem Sapałą, pt. Pałac Rzeczypospolitej. Trzy razy otwierana. Najcenniejsze zbiory Biblioteki Narodowej w Pałacu Rzeczypospolitej.

Już sam podtytuł "Trzy razy otwierana" wskazuje, że mamy do czynienia z ww. narracją Tomasza Makowskiego.

W przedmowie nie ma żadnego przypisu. Żadnego źródła. Nic. A to jest tekst, w którym utożsamianie Biblioteki Narodowej z Biblioteką Załuskich potraktowano jako oczywistość. Pewność. Coś, co nie podlega dyskusji.

Ten tekst opracował historyk z doktoratem i wykładowca akademicki. 

Zatem to nie może być po prostu pomyłka.

A więc, co to jest?

To jest polityka historyczna.

Pan Tomasz Makowski to nie tylko doktor historii i wykładowca, ale także wysoki urzędnik państwowy: Dyrektor Biblioteki Narodowej, Przewodniczący Krajowej Rady Bibliotecznej, Przewodniczący Rady do spraw Narodowego Zasobu Bibliotecznego, Przewodniczący międzynarodowej Konferencji Dyrektorów Bibliotek Narodowych. I to nie są wcale wszystkie funkcje, jakie ten pan pełni w naszym społeczeństwie.

Skumulowanie tylu ról w jednej osobie pana Tomasza Makowskiego czyni środowisko bibliotekarskie podległe jego wpływom. Nie tylko jego bezpośrednio sprawowanej władzy, ale również autorytetowi, który zapewne musi budzić, skoro osiągnął tyle wysokich stanowisk.

Pan Tomasz Makowski jest "zwycięzcą, który pisze historię".

Fałszywą historię.

Narracja pana Makowskiego dostała się do Wikipedii (LINK).
Istnieje ryzyko, że będzie rozprzestrzeniała się coraz bardziej. 

Namawiam, abyśmy byli na to uważni i reagowali na fałszowanie historii.

Komentarze

Popularne wpisy

Skandal większy niż kradzież w BUW-ie, czyli brak nadzoru nad archiwami kościelnymi

Zakazane listy Jana Pawła II - skandal w Bibliotece Narodowej w Warszawie

Kogo straszy Jan Zamoyski?

Czy Polska ma legalnego dyrektora Biblioteki Narodowej?