Przejdź do głównej zawartości

Posty

Biblioteka Narodowa utrudnia dostęp do informacji publicznej

Podczas rozmowy z red. Arturem Nowakiem w "Sekielski Brothers Studio" ( LINK ) powiedziałem, że Biblioteka Narodowa (BN) robi co może, aby utrudnić dostęp do informacji publicznej o listach. Właśnie odebrałem pismo z BN. Nie dotyczy ono listów, ale jest świetną ilustracją tego, jak zachowuje się BN wobec moich wniosków o informację publiczną. Obraz wygenerowany przez Microsoft Designer Zielony listek symbolizuje odrobinę nadziei na to, że dostanę odpowiedź. O co chodzi? 15 października zwróciłem się o rejestr umów za JEDEN dzień: 1 października 2024 roku. Dziś, po 13 dniach, dostałem wezwanie do wykazania szczególnej istotności dla interesu publicznego. Dyrekcja BN uznała, że ów rejestr jest informacją przetworzoną. Mam 7 dni na odpowiedź na wezwanie. Ale teraz najlepsze! Dyrekcja BN przełożyła termin odpowiedzi na 15 grudnia! Przełożono termin maksymalnie jak tylko się da w granicach prawa, czyli o 2 miesiące. Oto to wezwanie (z moimi notatkami). Tak brzmi art. 5 Kodeksu c...

List pradziadka Aleksandra do tygodnika "Łowiczanin"

To pamiątka szczególna. Dała mi niezapomniane wrażenie. To pierwsze moje odkrycie w bibliotece cyfrowej, jakie pamiętam. Te emocje trudno mi opisać słowami. Może dlatego tak lubię dociekać różnych tajemnic, bo wierzę, że na końcu czeka nagroda podobna do tej? Chodzi o list pradziadka, Aleksandra Petelewicza , opublikowany w gazecie "Łowiczanin". Trafiłem na ten list w bibliotece cyfrowej " Regionalia Ziemi Łódzkiej ". Podoba mi się ten fragment: (...) traktować szkolnictwa z punktu widzenia tylko urzędniczego nie wolno. Nie tylko o szkolnictwie mógłbym tak powiedzieć. Uważam, że świat byłby wspanialszy, gdyby ludzie kierowali się misją swojego zawodu i bardziej duchem prawa niż dosłownym znaczeniem przepisów. Zamieszczam poniżej treść listu, a także treść odpowiedzi, jaka ukazała się w następnym numerze "Łowiczanina". To listy z 1921 roku. Do opublikowania tych listów zainspirował mnie Dzień Edukacji Narodowej. Pocztówka, Łowicz. Gimnazjum męskie i żeńskie...

Porażka Tomasza Makowskiego laurkami obsypana

Na profilu na Facebooku ( LINK ) dr Tomasz Makowski przedstawił sprawę powołania go na stanowisko Dyrektora Biblioteki Narodowej bez konkursu jako sukces. Prawda jest inna. To jego porażka . Dotychczas był dyrektorem na czas nieokreślony, a od 27 września 2024 r. jest na czas określony. To jest zdecydowanie mniej korzystna sytuacja. Pod postem pana Makowskiego różni ludzie złożyli mu gratulacje. Ciekawe ilu z nich jest świadomych tego, że chodzi tu o zmianę czasu powołania z nieokreślonego na określony? I to na najkrótszy możliwy okres! Tylko na 3 lata. Maksymalny czas to 7 lat. Przecież powołanie na najkrótszy możliwy czas to przesłanka za brakiem zaufania Ministerstwa do pana Makowskiego! Czy naprawdę jest czego gratulować? Istnieje też  teoria spiskowa  na ten temat: powołano pana Makowskiego na 3 lata, aby w 2027 roku, jeszcze przed wyborami, powołać go na 7 lat! Wówczas, byłby dyrektorem BN aż do 2034 roku. Obraz wygenerow...

SPROSTOWANIA DWA - RPO i WSA - ślimaki dwa

Dziś chcę wyjaśnić dwie sprawy. Chodzi o moje dwie wypowiedzi dla  Wyborcza.biz . Jedna wymaga sprostowania, bo dostałem nieprawdziwą informację z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) i powtórzyłem ją. Druga zaś, uważam, wymaga przedstawienia szerszego kontekstu, z którego nie zdawałem sobie sprawy, gdy udzielałem informacji. Nie wiedziałem jak wygląda procedura działania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA). Obraz wygenerowany przez Microsoft Designer Sprostowanie nr 1: RPO i blokowanie na Facebooku W serwisie Wyborcza.biz w artykule red. Marii Korcz z 19 września 2024 r. pt.  Zmieniły się przepisy, ale nie dyrektor Biblioteki Narodowej. Bez konkursu, na "automatycznie odnawialnych" kadencjach przytoczono moją wypowiedź. Oto ona: W maju tego roku Biblioteka Narodowa zapowiadała wystawę w Pałacu Rzeczypospolitej. Zapytałem na Facebooku, czy będą na niej pokazane listy papieża, parę osób się pod to pytanie podłączyło. Mimo że to był weekend,...

WZYWAM DO PROTESTU! Ministerstwo chce powołać dyrektora Biblioteki Narodowej BEZ KONKURSU!

Proszę Państwa! Stało się! Dr. Tomasz Makowski nie jest uważany za obecnego legalnego dyrektora Biblioteki Narodowej - tak wnioskuję z pisma Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) skierowanego do Związku Zawodowego Bibliotekarzy Biblioteki Narodowej (ZZBBN). PISMO_MKiDN_do_ZZBBN Pani Hanna Wróblewska, obecnie pełniąca stanowisko Ministra, napisała do ZZBBN: (...) zwracam się z prośbą o wyrażenie opinii w sprawie zamiaru powołania pana Tomasza Makowskiego na stanowisko dyrektora Biblioteki Narodowej na czas określony na okres 3 lat, bez przeprowadzania procedury konkursowej . / Proszę o przedstawienie opinii w terminie 3 dni od daty otrzymania pisma. Jestem przekonany, że to wystąpienie jest skutkiem tego, o czym pisałem na blogu w tekście pt.  Czy Polska ma legalnego dyrektora Biblioteki Narodowej?  ( LINK ) i o czym pisałem we wspomnianym tam wniosku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA) z 15 czerwca 2024 r. Nie dostałe...

Biblioteka Narodowa udostępniła część listów Jana Pawła II

Na skutek nacisku mediów ( LINK ) dyrektor Tomasz Makowski zdecydował się udostępnić listy Jana Pawła II do Anny Teresy Tymienieckiej. Wreszcie coś się dzieje w tym temacie konkretnego! Czy ostatecznie zwycięży JAWNOŚĆ? Jeszcze nie wiadomo, bo większość listów wciąż nie jest dostępna. Przypominam, że  Archiwum Anny Teresy Tymienieckiej  BN kupiła od domu aukcyjnego Sothesby's w 2008 roku, czyli ok. 16 lat temu. Całkowita kwota to 10 778 545 zł (o finansowaniu zob.  LINK ). Obecnie, dostępne są 3 z 10 jednostek z listami papieża. Można się z nimi zapoznać w formie cyfrowej, w czytelni Biblioteki Narodowej (BN), na stanowiskach z dostępem do Polony. (Nie mogą być dostępne dla każdego w Internecie ze względu na prawa autorskie). Te 3 jednostki udostępniono 4 września 2024 r. Pojechałem tego dnia do biblioteki i przeglądałem ten materiał. Obraz wygenerowany przez Microsoft Designer Czyżby brakowało trzech listów z 1979 roku? L...